Shayetet 13 - prawdziwa legenda

Izraelskie jednostki specjalne mają opinie jednych z najlepszych na świecie, jednak mało ludzi potrafi cokolwiek o nich powiedzieć. Jedną jaka przychodzi do głowy jest Sayeret Mat’kal, czyli Jednostka Rozpoznania Sztabu Głównego. Izrael posiada jednak całą gamę sił specjalnego przeznaczenia. Są to kompanie rozpoznawcze – zwane popularnie sayerot. Oprócz tego, działają samodzielne jednostki specjalne, takie jak Hativat Alpinistim czy Duvdevan.  Jednak żadna z kilkunastu formacji specjalnych nie należy do elitarnego grona, w którym znajdują się tylko trzy – Shaldag, Sayeret Mat’kal oraz Shayetet Shloshesre.


Jednostki specjalne w Izraelu dzielą się na dwa typy, można je nazwać jednostkami „zaangażowania” i „wejścia”. Te pierwsze, to wszystkie wyspecjalizowane bataliony i kompanie, które przechodzą specjalistyczne kursy antyterrorystyczne i uznawane są za specjalne. Do tych drugich zaliczają się tylko trzy wyżej wymienione, najbardziej elitarne i tajne. Tylko te trzy jednostki są w stanie przeprowadzać operacje odbicia zakładników i antyterrorystyczne. Ponadto, mogą operować daleko poza granicami kraju, co świetnie pokazały takie operacje jak uwolnienie zakładników na lotnisku w Entebbe w 1976 roku.

Flotylla Trzynasta, czyli Shayetet Shloszesre należy do ścisłej elity. Shayetet jest jednostką, którą można porównać z amerykańskimi Navy SEALs lub polską JW Formoza. Jest stworzona i wyszkolona do operacji o charakterze wodnym, jednak potrafi działać na lądzie i wykonywać operacje wraz z innymi siłami. Specjalizacją Shayetet 13 są rajdy morskie, abordaże, operacje sabotażowe, zbieranie informacji wywiadowczych. Z racji swoich obowiązków, jak i panujących Izraelu tendencji – wszystko co dotyczy jednostki jest utajnione, poza kilkoma podanymi do wiadomości publicznej ogólnikami i zdjęciami. Izrealskie siły specjalne są znane z tego, że ciągle zmieniają i udoskonalają swoją taktykę, dlatego też informacje, które zbieraliśmy w 2015 roku mogą być już nieaktulane.

Świetności S’13 należy szukać w czasach jej założenia, gdyż była jedną pierwszych jednostek specjalnych Izraelczyków. Jej początek datuje się na 1948 rok lub nawet wcześniej, kiedy Johaj Ben Nun założył niewielkie komando do specjalnych operacji morskich w nowo powstałych Izraelskich Siłach Zbrojnych. (Ben Nun nie był tylko dowódcą jednostki specjalnej, sam brał udział w wyjątkowo niebezpiecznych misjach. W jednej z nich prowadził wyładowaną materiałami wybuchowymi motorówkę, którą naprowadził na flagowy okręt Egipcjan – Emir Faruk, za co został wyróżniony medalem za waleczność.) Flotylla 13 została oficjalnie zatwierdzona 1 stycznia 1950 roku.  Nazwa pochodzi od dnia, w którym spotykali się komandosi w każdym miesiącu. Przed powstaniem S’13, statek na którym płynął ich późniejszy kompan, Zeev Frid zatonął, choć jemu samemu udało się przeżyć i dopłynąć do brzegu. Aby upamiętnić to wydarzenie, 13 dnia każdego miesiąca komandosi Shayetet 13 wznoszą toast. W 1960 roku istnienie Shayetet 13 zostało podane do wiadomości publicznej, a berety i naszywki, tzw. tagim, Sztabu Głównego zostały zastąpione dobrze znanym nietoperzem, chociaż komandosi nigdy nie noszą ich publicznie, poza najważniejszymi ceremoniami.

Podczas tajnych operacji w Libanie w latach 70tych i 80tych S’13 wykonało setki misji bojowych. Jedną z takich operacji była „Spring of Youth w 1973 roku. Była to szeroko zakrojona akcja odwetowa za masakrę izraelskich olimpijczyków w Monachium. W atakach na terrorystów Czarnego Września uczestniczyły różne izraelskie jednostki specjalne, w tym S’13, która dokonała desantu morskiego w Sydonie. Inną znana akcją przeprowadzoną wspólnie z Sayeret Mat’kal był rajd na małą wysepkę leżącą w Zatoce Sueskiej. 

Szczytowy okres rozwoju Shayetet przypadał na aktywność wojsk izraelskich w Libanie. Komandosi wykonywali wtedy nieustannie operacje bojowe przeciwko terrorystom z OWP, a później z Hizbullahu. Mimo ogromnych sukcesów w Libanie, które zostały zwieńczone nadaniem jednostce wyróżnienia przez Sztab Główny. Przy takim natężeniu prowadzonych operacji, nie obyło się jednak bez porażek. Jedną z największych była zasadzka, w którą komandosi wpadli 8 sierpnia 1997 roku. Zespół 16 komandosów wjechał na IED, zastawione w zasadzce przez terrorystów Hizbullahu. Śmierć poniosło 11 marynarzy. Do dziś nie są wyjaśnione przyczyny tej tragedii. Krążą różne wersje, od przypadkowego ataku, aż do teorii mówiącej o przechwyceniu niezabezpieczonego sygnału, który poinformował Hizbullah o lokalizacji oddziału.

 Podejrzewa się, że Shayetet 13 jest zorganizowana w trzech kompaniach.

Trzy kompanie bojowe Shayetet to:
- Pluga Haposhtim – to zespół bojowy i najmniejsza część S’13, zajmująca się abordażami, akcjami bezpośrednimi, zwiadem i operacjami odbijania zakładników i opanowywania platform wiertniczych. Są główną siłą uderzeniową, podzieloną na kilkunastoosobowe zespoły szturmowe o różnych specjalizacjach;
- YALTAM – Yechida Lemesimot Tat-Memiyot, czyli jednostka działań podwodnych. Działają głównie jako rozpoznanie oraz posiadają kompetencje do działań sapersko-minerskich i sabotażowych

- ostatnią kompanią, jest zespół odpowiedzialny za dostarczanie komandosów na miejsce. Jednostka ta ma podobne zadania do amerykańskiej SWCC, którzy są odpowiedzialni za transport wodny SEALs.

Proces rekrutacji do jednostki zaczyna się tak samo jak dla każdego innego żołnierza. Młodzi ludzie po wstępnych wywiadach i badaniach są zapraszani na tak zwany Yom Sayerot, czyli dzień zwiadu. Na tym etapie można spotkać typowe zadania spotykane w selekcjach do jednostek specjalnych, brzuszki, pompki, biegi oraz przenoszenie ciężarów, z tą różnicą że odbywa się ona od świtu do wieczora, z jedną przerwą na posiłek. Po tym etapie nadchodzi czas na właściwą selekcję, czyli Gibbush, który trwa zazwyczaj 5 dni. To co się dzieje podczas tej selekcji, jest utajnione. Można się jednak spodziewać ogromnego wysiłku fizycznego i psychicznego, pływania przez wiele godzin, biegów oraz marszów. Podczas tego etapu odpada ogromna większość ochotników. Ci, którym udało się przejść pomyślnie selekcję mają przed sobą najtrudniejszy etap, czyli 20 miesięczny okres szkoleniowy, podczas którego można odpaść w każdym momencie. Kurs podstawowy w Shayetet 13 jest uważany za jeden z najtrudniejszych kursów w całej armii izraelskiej. Maslul, czyli ścieżka zaczyna się sześciomiesięcznym podstawowym i zaawansowanym kursem piechoty. Potem są wysyłani na trzytygodniowy kurs spadochronowy, gdzie jako jedna z kilku jednostek uczą się wykonywać skoków do wody. Kolejne trzy miesiące to kurs zaawansowanego posługiwania się bronią, operacji wodnych, sabotażu i rozpoznania. Komandosi uczą się wtedy podstaw działań specjalnych. Kolejną fazą jest kurs nurkowy, który trwa cztery tygodnie. Po nim następuje najważniejsza i najdłuższa część szkolenia. Roczny kurs zgrywający, podczas którego marynarze szlifują umiejętności, uczą się zaawansowanych technik i taktyki. Wtedy mają okazję ćwiczyć abordaże, sabotaż, operacje morskie. Są wysyłani też na trzytygodniowy kurs do elitarnego ośrodka LOTAR czyli walki z terroryzmem. Dopiero podczas tej fazy szkolenia, komandosi są rozdzielani między wyżej wymienione trzy kompanie i uczą się głównie swoich specjalności.

Baza jednostki mieści się na małej wysepce Atlit i  jest oczywiście utajniona, a zbliżać się do niej można tylko i wyłącznie z odpowiednimi przepustkami wojskowymi.

Ze względu na tajny charakter jednostki, ciężko jest dokładnie określić wyposażenie jednostki. Oczywiście na zdjęciach dostępnych w internecie widać, że operatorzy korzystają z Glocków, M4, czy IWI Tavor. Ale szczegółowego uzbrojenia nie znamy. Izraelskie siły specjalnie są tajne w pełnym tego słowa znaczeniu. Oczywiście w Internecie coraz częściej pojawiają się fotografie operatorów (głównie podczas treningów), ale wszystko to jest kontrolowane przed dowództwo jednostki. Kiedy o amerykańskich Navy SEALs wiadomo prawie wszystko, od ich taktyki przez wyposażenie, twarze i nazwiska niektórych operatorów po nazwisko dowódcy. W Izraelu, ze względu na wyjątków niebezpieczne warunki taka sytuacja nie może mieć miejsca.


Maciej